Superbakterie u weterynarza – czy należy się ich obawiać?

Antybiotykooporność, o której szerzej już pisaliśmy, dramatycznie ogranicza możliwości terapeutyczne i sprawia, że dotychczas stosunkowo prosto wyleczalne schorzenia mogą ponownie stać się śmiertelne. Jedną z najgroźniejszych form antybiotykooporności jest pojawienie się tak zwanych superbakterii, czyli bakterii uzbrojonych w „superbroń” w postaci genu oporności kodującego enzymy unieszkodliwiające działanie wszystkich antybiotyków, w tym tak zwanych antybiotyków ostatniej szansy. Co ciekawe i bardzo niepokojące bakterie potrafią międzygatunkowo przekazać sobie tę umiejętność.

Gen New Delhi

Jedną z „superbroni” , w jaką „zbroją się” bakterie, jest gen New Delhi/NDM. Człowiek może być bezobjawowym nosicielem bakterii NDM przez kilka miesięcy! Po raz pierwszy bakterię tę zidentyfikowano ją w 2009 r. u pacjenta, który uprzednio przebywał w Indiach (stąd nazwa New Delhi), gdzie również poddawał się leczeniu. Od tego momentu liczba zidentyfikowanych nosicieli tej bakterii zaczęła lawinowo zwiększać się, przy czym wiadomo już, że skala rzeczywistej populacji nosicieli bakterii z genem superoporności jest ogromna. Nosiciel bakterii NDM może nie mieć żadnych objawów… do czasu, gdy w wyniku spadku odporności nie wystąpi u niego inna infekcja – wówczas zastosowane antybiotyki nie zadziałają. Jest to proces poznany u ludzi i coraz częściej goszczący w debacie na temat zdrowia publicznego. Jaki to ma jednak związek z praktyką weterynaryjną? Do niedawno z powątpiewaniem kiwano głowami na myśl, że superbakterie mogą przemieszczać się między kotem lub psem a człowiekiem. Tymczasem ostatnie doniesienia wskazują, że te domniemania stały się jednak faktem.

W 2015 r. bakterię E.coli zawierającą gen NDM wykryto u dwóch fińskich psów. Wkrótce bakterię tę zidentyfikowano również u ich właściciela. W badaniach genomowych potwierdzono, że jest to ta sama bakteria. Jest to pierwszy przypadek potwierdzonej transmisji superbakterii między psem a człowiekiem. Kolejne doniesienia zapewne potwierdzą tę obserwację [1].

W związku z tym odkryciem badacze wskazują, że niezwykle ważne jest, by laboratoria weterynaryjne zachowywały czujność i sprawdzały izolaty Enterobacteriaceae pod kątem karbapenemu i oporności na cefalosporyny trzeciej generacji. Można tego dokonać, stosując odpowiednie dyski przesiewające w panelach testowych lub stosując, na przykład, komercyjne płytki przesiewające do wstępnego przesiewania. Izolaty o zmniejszonej wrażliwości na karbapenemy należy przesłać do laboratorium referencyjnego w celu potwierdzenia.

Gen mcr-1

Inna superbronią jest gen mcr-1, zidentyfikowany w bakterii  Enterobacteriaceae odpornej na kolistynę, którą po raz pierwszy wyizolowano w 2005 r. Gen mcr-1 po raz pierwszy opisano natomiast całkiem niedawno – w 2016 r. [2]. Wkrótce później zidentyfikowano go u zwierząt hodowanych na żywność w ponad 30 krajach na pięciu kontynentach [3]. Dotychczas znaleziono go w bakteriach Esterichia coliKlebsiella pneumoniae oraz Pseudomonas aeruginosa. W 2017 r. chińscy badacze opublikowali wyniki badania przeprowadzonego w latach 2012–2016 – w badaniu uczestniczyły zwierzęta towarzyszące (koty i psy) z terenu Pekinu zakażone bakterią Enterobacteriaceae. Gen mcr-1 zidentyfikowano wówczas u 8.7% nosicieli tej bakterii [4]. Badacze ci oceniali także karmę dla zwierząt pod kątem obecności tej bakterii: 7 spośród 35 próbek ją zawierało. Wniosek, jaki wysuwają, wskazuje, że źródłem zakażeń u badanych psów i kotów mogła być karma spożywana przez te zwierzęta. Na marginesie warto dodać, że problem związku oporności na antybiotyki i pokarmów odzwierzęcych dostrzegła już Światowa Organizacja Zdrowia (World Health Organization – WHO) – organizacja ta wydała zalecenia wskazujące, by w przemyśle spożywczym ograniczono rutynowe podawanie antybiotyków zwierzętom hodowlanym: antybiotyki zawarte w paszach sprawiają, że przenikają one do mięsa zwierząt, są również obecne w ich odchodach, a co za tym idzie, dostają się wód zarówno powierzchniowych, jak i płynących.

Wracając jednak do genu mcr-1, wydawałoby się, że w praktyce lekarzy weterynarii zajmujących się głównie zwierzętami towarzyszącymi, którzy kolistyny u swoich pacjentów nie stosują, problem ten jest odległy. Czy jednak aby na pewno? Biorąc pod uwagę fakt, że transmisję innej superbakterii – NDM – już potwierdzono, można uznać, że problem potencjalnej transmisji także superbakterii z genem mcr-1 z zakażonego zwierzęcia na jego opiekuna staje się coraz mniej potencjalny, a coraz bardziej realny. Utrata skuteczności leczenia z zastosowaniem kolistyny, należącej do grupy polimyksyn, leków uznawanych za antybiotyki „ostatniej szansy” i stosowanych w ciężkich, opornych na inne terapie infekcjach już dziś określa się mianem „apokalipsy”.

Weterynarz na wojnie z superbakterią

Naukowcy coraz częściej przyznają, że grozi nam bezradność wobec superbakterii: wciąż jesteśmy krok za nimi w wynajdowaniu nowych leków i istnieje poważne ryzyko, że dystans ten poważnie się zwiększy. Skutki, jak wiadomo, mogą być katastrofalne zarówno dla człowieka, jak i jego zwierzęcych towarzyszy. Badacze coraz częściej podkreślają pilną potrzebę skoordynowanego globalnego działania w walce z opornymi na leki bakteriami. W tym działaniu swoją rolę mogą mieć także weterynarze pracujący ze zwierzętami towarzyszącymi. Bo choć wielkie kampanie uświadamiające skierowane do właścicieli zwierząt domowych to obecnie mało realna pieśń przyszłości, to jednak każdy lekarz weterynarii może działać lokalnie, na małą skalę informując domagających się antybiotykoterapii opiekunów, że konieczne jest odpowiedzialne stosowanie tych leków – czyli tylko wówczas gdy są one niezbędne i zawsze stosowane zgodnie z zaleceniami. Warto uświadamiać opiekunom, że bezrefleksyjne stosowanie antybiotyków nie odbywa się „bezkosztowo” – ceną za nie może być brak alternatywnego leczenia zarówno dla nich, jak i ich pupila w przyszłości.

Źródła:

  1. Grönthal T., Österblad M., Eklund M. i wsp. Sharing more than friendship – transmission of NDM-5 ST167 and CTX-M-9 ST69 Escherichia coli between dogs and humans in a family, Finland, 2015. Euro Surveill. 2018 Jul;23(27); DOI: 10.2807/1560-7917.ES.2018.23.27.1700497 (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29991384).
  2. Liu Y.Y., Wang Y., Walsh T.R. i wsp. Emergence of plasmid-mediated colistin resistance mechanism MCR-1 in animals and human beings in China: a microbiological and molecular biological study. Lancet Infect Dis. 2016; 16(2):161-8. doi: 10.1016/S1473-3099(15)00424-7.  (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26603172/)
  3. Schwarz S., Johnson AP. Transferable resistance to colistin: a new but old threat. J Antimicrob Chemother. 2016; 71 (8): 2066-2070. doi: 10.1093/jac/dkw274. (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27342545/)
  4. Lei L.,  Wang Y.,  Schwarz S. i wsp. mcr-1 in Enterobacteriaceae from Companion Animals, Beijing, China, 2012–2016. Emerg Infect Dis. 2017 Apr; 23(4): 710–711. doi: 10.3201/eid2304.161732 (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5367392/)