Antybiotykooporność – czy to poważny problem w leczeniu zwierząt towarzyszących?

W prasie, telewizji portalach informacyjnych, nie tylko tych związanych ze zdrowiem, coraz częściej mówi się o problemie antybiotykoodporności u ludzi. Naukowcy biją na alarm, wskazując na pojawiające się nowe superbakterie, odporne na dotychczas dostępne terapie. Jako głównych winowajców antybiotykoodporności wskazuje się nadużywanie antybiotyków (zarówno w przemyśle hodowlanym, jak i w leczeniu ludzi i zwierząt), a także zaniechanie ukończenia pełnego cyklu leczenia.

Zastosowanie antybiotyków – potrzeba edukacji i komunikacji

Można by pomyśleć, że skala antybiotyków stosowanych w terapii zwierząt towarzyszących jest marginalna w porównaniu z ich wykorzystaniem u zwierząt hodowlanych, zatem problem nie jest aż tak palący. Tymczasem zarówno w przypadku ludzi, jak i zwierząt żyjących w ich otoczeniu nadużywanie antybiotyków jest faktem mogącym mieć katastrofalne skutki odległe. Na ile jesteśmy świadomi tego zagrożenia?

W badaniach przeprowadzonych w Szkocji [1] wykazano, że wielu właścicieli zwierząt wie, czym jest antybiotykooporność i jakie niesie ze sobą zagrożenia. Co jednak uderza, to fakt, że o ile w stosunku do leczenia siebie i swoich bliskich decyzję o podjęciu antybiotykoterapii badani poddawali refleksji, o tyle w przypadku zwierząt skłonni byli leczenie antybiotykiem wdrożyć szybciej niż później. W badaniu tym stwierdzono, że pojęcie zagrożenia antybiotykoopornością w przypadku leczenia zwierząt było raczej pojęciem abstrakcyjnym.

W badaniu tym weterynarze zapytani o powód, dla którego u zwierząt domowych nadużywa się antybiotyków, wskazali między innymi postawę właścicieli zwierząt chcących szybko zobaczyć efekt leczenia, za które zapłacili. W takiej sytuacji antybiotyk często bywa postrzegany jako „lek na całe zło”.

Ciekawe jednak, że w tym samym badaniu to opiekunowie zwierząt wskazywali, że propozycja leczenia antybiotykiem pochodziła od lekarza weterynarii, a oni sami jedynie zgadzali się z sugestią specjalisty. Wobec tak zaskakujących wyników szkoccy badacze uznali, że problem może leżeć w komunikacji między właścicielami a weterynarzami.

Oznacza to, że wobec narastającego problemu oporności na antybiotyki i braku uświadamiających akcji społecznych to na lekarzach weterynarii ciąży zadanie edukowania opiekunów zwierząt w zakresie zagrożeń związanych z nadużywaniem antybiotyków. Czy jednak sami weterynarze są gotowi, by ograniczać zastosowanie antybiotyków w sytuacjach, gdy nie są one niezbędne?

Zwalczanie antybiotykoodporności w praktyce – zastosuj 3 × „D”

Strategię tę zaproponowała Dawn M. Boothe podczas Światowego Kongresu Małych Zwierząt w 2014 r. [2].

Pierwsze „D” (Descalation) – ograniczenie zastosowania antybiotyku

Ponieważ do wystąpienia oporności przyczyniło się szerokie i niekiedy bezrefleksyjne wykorzystanie antybiotyków, w swojej praktyce minimalizuj zastosowanie antybiotyku do sytuacji bezsprzecznie tego wymagających. Nie zalecaj antybiotyku zapobiegawczo – np. przy braku objawów infekcji. Deeskalacja obejmuje wdrożenie działań terapeutycznych możliwych do podjęcia i stwarzających szansę na uniknięcie antybiotykoterapii. Jednym słowem: antybiotyk stosuj tylko tam, gdzie jest to konieczne, zastanów się, czy masz inne możliwości terapeutyczne, jeśli tak, skorzystaj z nich.

Drugie D (Design) – zastosowanie precyzyjnego schematu leczenia

Jeśli już zdecydujesz się na zastosowanie antybiotykoterapii, kieruj się zasadą „Martwe bakterie nie mutują”. Schemat dawkowania zaprojektuj tak, aby mieć pewność pełnej eradykacji bakterii. Dobrze przemyśl dobór leku. W tym celu pomocny może być antybiogram. Mimo że praktyka wykonywania posiewu jest ciągle egzotyczna wśród polskich lekarzy (o lekarzach weterynarii nie wspominając), warto o niej pamiętać i po nią sięgać, gdyż znacznie zwiększa skuteczność terapii. Wybierz raczej lek o wąskim spektrum działania, skupiając się bardziej na dostosowaniu skutecznej dawki leku i czasu leczenia.

Trzecie D (Detergent) – wdrożenie kontroli zakażeń

Zastosowanie w praktyce weterynaryjnej kontroli zakażeń (wdrożenie odpowiednich procedur odkażania, stosowanie środków dezynfekujących) to niemal banał, zawsze warto jednak o nim przypominać. W walce z opornością na antybiotyki ważne jest jednak także zaangażowanie opiekunów zwierząt w tę praktykę. Opiekunom zwierzęcia tłumacz, że na przykład nawracające infekcje mogą zostać ograniczone, jeśli skuteczna terapia początkowa jest połączona z oczyszczeniem środowiska, w którym zwierzę przebywa.

Myśl globalnie, działaj lokalnie – od czego zacząć?

Przyjrzyj się własnej praktyce ordynowania antybiotyków. Jeżeli korzystasz z programu (systemu) wspierającego zarządzanie Twoim gabinetem weterynaryjnym, przejrzyj historie leczenia swoich pacjentów z ostatniego okresu. Zastanów się, czy wśród nich pojawiły się takie, w których można byłoby zastosować model 3 × „D”, czyli wybrać terapię alternatywną dla antybiotyku lub zastosować lek celowany zamiast leczenia empirycznego o szerokim spektrum. Biorąc pod uwagę możliwość braku dostatecznej komunikacji, o której piszą szkoccy badacze, przeanalizuj, co możesz zrobić, by przekazać pełną informację o konieczności restrykcyjnego zastosowania się do zaleceń terapeutycznych.

***

Oporność na antybiotyki staje się jednym z najbardziej palących problemów współczesnego świata. Badania nad kolejnymi lekami, choć trwają, są czaso- i kosztochłonne, a i perspektywy ciągłego wyścigu między tymi drobnymi stworzeniami, jakimi są bakterie, a ludzkością niezachęcające, ponieważ, jak wiadomo, jest to wyścig, w którym nie ma mety. Warto zatem poszukiwać innych dróg rozwiązania tego problemu.

Źródła

  1. Smith M., King C., Davis M. et al.  Pet owner and vet interactions: exploring the drivers of AMR. Antimicrob Resist Infect Control. 2018 Apr 2;7:46. doi: 10.1186/s13756-018-0341-1.
  2. Dawn M. Boothe D. Antimicrobial Resistance in Dogs and Cats. World Small Animal Veterinary Association World Congress Proceedings, 2014.